Małe jest piękne…
listopad 3, 2007
…małe jest zwinne, małe potrafi szybko reagować. To bardzo cenna zaleta w przypadku przedsiębiorstw, które w ciągu kilku dni mogą odpowiedzieć na zapotrzebowanie rynku, wyprzedzając wielką korporację, w której wiele procesów (włącznie z decyzyjnymi — “Czy my to w ogóle chcemy robić?”) może zajmować długie miesiące.
Problem w tym, że zwinność nie skaluje się łatwo. W pewnym momencie rozwoju obrasta się tłuszczem, który spowalnia ruchy. Organizacja robi się stabilna, przewidywalna, ale również ociężała.
Nie wiem, czy można rozrastać się dynamicznie, a jednocześnie pozostać lekkim i elastycznym? Być może jest to kwestia odpowiedniej organizacji, być może niektórym udaje podeprzeć się np. odpowiednim finansowaniem i wyrzucaniem tłuszczu na zewnątrz, jak zbędnego balastu?
Z zainteresowaniem będę śledził nadchodzące miesiące, w czasie których „małe i zwinne” będzie zderzało się w naszej firmie z „korporacyjnym, procesowym i proceduralnym”.