Zmiana warty
czerwiec 21, 2007
Stary dyrektor odszedł–może i miał swoje wady, może nie do końca się dogadywaliśmy, ale przynajmniej wiadomo było, jak z nim pracować. Przyszła nowa osoba i–jak zwykle w takich przypadkach–jest tych kilka tygodni, kiedy nie do końca wiadomo, jak daleko można się posunąć i jak ten człowiek zareaguje w określonych sytuacjach i jaki narzuci styl.
Jestem trochę zaskoczony, ale w pozytywnym sensie. Genialne rzeczy, które widzę u nowego dyrektora po pierwszych tygodniach:
- Dokładnie w momencie, kiedy zastanawiałem się, czy tak jak inni wparuje jak tornado, dopóki nie dostanie stu siedemdziesięciu spraw do pilnowania, on podzielił się zakresem obowiązków i umocnił swoich zastępców. Wierzę, że dzięki temu sam będzie skuteczniejszy, a jego sukces to również nasz sukces.
- Organizacja i porządek w codziennym chaosie: podoba mi się, jak organizuje spotkania wymuszając stosowanie agendy oraz punktualność; jak porządkuje granice odpowiedzialności poszczególnych zespołów.
Wygląda na to, że to będzie w końcu ten rodzaj wsparcia ze strony senior management, którego potrzebujemy :)