listopad 21, 2006

Zaczynam rewolucję. Dość mam projektów prowadzonych metodą “na hurra!”, na zasadzie “mamy fajny pomysł, więc zróbmy to!” W ten sposób w ciągu kilku miesięcy doprowadziliśmy do sytuacji, w której każdy pracuje nad piętnastoma projektami. Kogokolwiek zapytam, każdy zgodnie odpowiada “Za dużo tego, bracie, za dużo…”

Wystartowaliśmy projekt pod tytułem “Optymalizacja projektów” :) Jeśli się uda, będzie to oznaczało kompletną zmianę kursu w tej organizacji. Dotychczas to zarząd mówił, co mamy robić; chcę doprowadzić do sytuacji, w której my (kierownicy projektów) będziemy mówili, kiedy i co możemy zrobić. Nie chodzi bynajmniej o to, by torpedować inicjatywy szefów (w końcu uwielbiam ich również za to, że mają tysiąc nowych pomysłów na minutę), ale żeby w końcu normalnie pracować.

Leave a Reply