Lubię kiedy kobieta…
sierpień 17, 2006
…wchodzi na spotkanie w towarzystwie kolegi, a później nie odzywa się ani słowem, tylko przez godzinę lekko rozchyla usta i patrzy na mnie swoimi pięknymi, brązowymi oczami. Śliczna, bardzo seksowna, a ja nawet nie mogłem nacieszyć się widokiem, bo to trochę głupie: mówić do niego, a patrzeć na nią.
Chociaż cholernie utrudnia to koncentrację, chociaż nie wiem, czy nie rozpraszała celowo, to lubię. To taki mały, miły prezent w tym zwariowanym dniu.