Pocztowcy
lipiec 13, 2006
Śmieszą mnie ludkowie, którzy przychodzą do mnie z tekstem “Wiesz, napisałem ci maila w sprawie…” W większości przypadków człowieczek taki nawet nie wie, że w jego skrzynce od kilkunastu minut leży odpowiedź na maila, o którym mnie uprzemie informuje. Więcej nawet: niektórym zdarza się przyjść i poprosić o odpowiedź, a gdy usłyszą “Przecież wysłałem pół godziny temu!” odpowiadają “A może i tak, ostatnio nie sprawdzałem”…
Drugi typ pacjenta — dzwonią, żeby powiedzieć, że właśnie wysłali maila z ofertą/odpowiedzią/etc. Tych już zupełnie nie rozumiem, zwłaszcza gdy streszczają mi tą wiadomość w całości.
Najchętniej wysłałbym pół firmy na szkolenia z efektywnej komunikacji e-mailowej. Tylko czy ktoś prowadzi takie kursy?